Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 33 posty(Ăłw) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Rak płuc
PostWysłany: 30 Maj 2008, 13:17 
Offline

Rejestracja: 26 Maj 2008, 17:26
Posty: 223
Miejscowość: Bochum
Witam

Witam

Również w twoim przypadku neta79 polecam resweratrol. Chociaż lekko zwolni przebieg choroby może.
Zastosuj resweratrol (artykuł poniżej). Adres strony:
http://www.kenayag.com.pl/index.php?pro ... prod_id=16


Resveratrol (3,4',5-trihydroxystilbene) is a phytoalexin found in grapes and other food products that can prevent cancer. We studied the in vitro biological activity of this compound by examining its effect on proliferation and inducing apoptosis in three lung cancer cell lines (A549, EBC-1, Lu65). Resveratrol inhibited the growth of A549, EBC-1 and Lu65 lung cancer cells by 50% (ED50) at concentrations between 5-10 microM. We also examined the combined effects in these cells of resveratrol and paclitaxel, an essential chemotherapeutic agent against lung cancer. Although simultaneous exposure to resveratrol plus paclitaxel did not result in significant synergy, resveratrol (10 microM, 3 days) significantly enhanced the subsequent antiproliferative effect of paclitaxel. In addition, resveratrol as well as paclitaxel induced apoptosis in EBC-1 and Lu65 cells, as measured by TUNEL and caspase assays, as well as flow cytometry. Resveratrol (10 microM, 3 days) similarly enhanced the subsequent apoptotic effects of paclitaxel. We examined the effects of resveratrol and paclitaxel on levels of p21waf1, p27kip1, E-cadherin, EGFR and Bcl-2 in EBC-1 cells. Resveratrol (10 microM, 3 days) prior to paclitaxel induced p21waf1 expression approximately 4-fold. These results suggest that resveratrol may be a promising alternative therapy for lung cancer and that lung cancer cells exposed to resveratrol have a lowered threshold for killing by paclitaxel.

Nie daje gwarancji ,
Pozdrawiam clooney


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 05 Sie 2008, 18:08 
Offline

Rejestracja: 31 Gru 2007, 19:45
Posty: 21
Witam ponownie!
Długo się nie odzywałam, ale "potrzeba" informacji sprawiła, że piszę znów. Przez ostatnie tygodnie z Mamą bywało różnie - były lepsze i gorsze dni. Najbardziej martwiłam się uciążliwym bólem pleców, który utrzymywał się przez dłuższy czas - tylko ketonal pomagał. Ale w ostatnich dniach ból się zmniejszył i Mama odstawiła tabletki. W międzyczasie robiony był tomograf płuc (Mama ma niedrobnokomórkowego raka płuca lewego - niestety nieoperacyjnego), dziś odebrałam wyniki. I z tym właśnie wiąże się moja wielka prośba. Najpierw przytoczę sam wynik:
W obrębie wnęki lewej widoczny jest nieregularny obszar hypodensyjny o orientacyjnych wym. 30 x 28mm przylegający do końcowego odcinka oskrzela głównego lewego oraz obejmujący okrężnie oskrzele dolno-płatowe i powodujący częściową niedodmę segmentów płata dolnego, dochodzący do okolicy podostrogowej wzdłuż ściany dolnej oskrzela głównego.
W uwidocznionym miąższu płuca lewego widoczne są rozsiane zagęszczenia miąższowe, których ilość wzrosła w porównaniu z badaniem poprzednim, zwiększyła się również ilość płynu w lewej jamie opłucnowej.
W obrębie śródpiersia widoczne są drobne węzły chłonne o wym. do 1cm.
Zmiany zwyrodnieniowo-wytwórcze kręgosłupa o miernym nasileniu.
W trzonie mostka widoczne jest drobne sklerotyczne zagęszczenie o wym. do 0,5cm.
Wiem, że wzrost ilości tych zagęszczeń miąższu i płynu w opłucnej to nie są dobre informacje. Ale co to takiego to sklerotyczne zagęszczenie w trzonie mostka? I czy zmiany zwyrodnieniowo-wytwórcze mają jakiś związek z płynem w opłucnej? Bardzo proszę o jakieś informacje...


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Gru 2008, 16:00 
Offline

Rejestracja: 31 Gru 2007, 19:45
Posty: 21
Witam po raz kolejny!
Ostatnio byłam biernym użytkownikiem forum, ale postanowiłam odświeżyć swój wątek i zasięgnąć Waszej rady, albo chociaż poznać opinie. Dawno już nie pisałam, bo tak naprawdę nic - dzięki Bogu - się nie działo. Ból pleców ustał zupełnie po zastosowaniu kuracji antybiotykowej. Mama przez cały czas czuła się względnie dobrze i staraliśmy się żyć normalnie. Od diagnozy właśnie mija rok, a były już momenty, kiedy wydawało się, że możemy tak długo nie wytrwać. Ostatnio pojawiły się nowe objawy. Mama zaczęła się szybciej męczyć, jej oddech jest wyraźnie płytszy i znów męczą ją ataki kaszlu z odkrztuszaniem wydzieliny. Boję się, że może to świadczyć o gromadzeniu się wody w płucach(?). Na 6 stycznia mamy wyznaczony termin tomografu, ale kontrola lekarska zaplanowana jest dopiero na 20.01. Nie wiem, czy powinniśmy tak długo czekać, nie wiem też gdzie mogłybyśmy się zgłosić. Na miejscu raczej nie możemy na nikim polegać, a w Gliwicach też traktują nas jak pacjentów spoza terenu i poza wyznaczonymi terminami wizyt nie podejmują się stałej opieki (ze względu na dużą odległość od miejsca zamieszkania). Mama przeszła chemioterapię I i II rzutu oraz cykl naświetlań paliatywnych. Myślę, że warto by spróbować leczenia Tarcevą, ale w Gliwicach nie chcą ze mną o tym rozmawiać. Nie rozumiem dlaczego, bo jeśli byłaby to jakaś szansa, to dlaczego Mama miałaby być jej pozbawiona? Napiszcie, co o tym myślicie, co mam teraz robić... Może in_situ, albo Oncotrust mogliby coś doradzić...


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Gru 2008, 18:26 
Offline

Rejestracja: 26 Lis 2007, 00:31
Posty: 101
Neta79 ja też się zastanawiam nad tą Tarcevą i chodzi mi ona po głowie. Ale nie wiem jaki rak się do tego kwalifikuje. LIczę na te tabletki jako ostatnia deskę ratunku. Przynajmniej gdyby była możliwość to chciałabym żeby tata ją brał. Nie wiem jak to jest z z kosztami tych tabletek (podobno są drogie i kto wie kto je dostaje a komu odmawiają). pozdrawiam


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Gru 2008, 20:37 
Offline

Rejestracja: 12 Gru 2008, 21:15
Posty: 32
Miejscowość: ŚLĄSK
witaj neta79 czytałam wszystkie twoje posty moja mama tez jest 2 tydzien po naswietlaniach i też ja boli gzies pod zebrami mysle ze jej to przejdzie że sa to objawy popromienne sa tu na tym forum bardzo mądre i uprzejme osoby wiec napewno ktos sie odezwie jestem z toba pozdrawiam


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Gru 2008, 20:40 
Offline

Rejestracja: 12 Lis 2007, 21:25
Posty: 352
Joa, podobno Tarceva najlepsze skutki przynosi u kobiet z niedrobnokomórkowym gruczołowym rakiem płuc. Do leczenia kwalifikują onkolodzy. Niektórzy zlecają zrobienie badań wczesniej pobranych wycinków pod kątem receptora EGFR (nie jestem pewna, czy dobrze pamiętam nazwę). Na forum jest osoba -Beata, której tato ma płaskonabłonkowego raka płuc i jest lub był leczony Tarcevą.
Moja mama dostanie Tarcevę najprawdopodobniej od 6 stycznia.
Pozdrawiam!


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Gru 2008, 22:35 
Offline

Rejestracja: 26 Lis 2007, 00:31
Posty: 101
Dziękuje Lila. Na posty Beaty już się natknęłam. A tata narazie po ostatniej chemii ma 1,5 miesiąca odpoczynku i czas na dojście do siebie. A póżniej mają być naświetlania.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Gru 2008, 17:23 
Offline

Rejestracja: 31 Gru 2007, 19:45
Posty: 21
Dzięki za odpowiedzi i słowa wsparcia. Ja też myślę, że Tarceva w naszym przypadku jest ostatnią deską ratunku. Skoro 2 rzuty chemii zostały już wykorzystane, a Mama przyjęła taką dawkę naświetlań, jaką mogła wziąć (przynajmniej tak nam powiedział radiolog). Więc chyba poza Tarcevą nie mamy już innej możliwości i dlatego chciałabym tego spróbować. Zastanawiam się jeszcze, czy ewentualnie można by powtórzyć naświetlania, skoro zapewniły nam spokój od maja do teraz(?), zapytam o to, jak będziemy w Gliwicach z wynikami tomografu. Spróbuję raz jeszcze popytać o możliwość leczenia Tarcevą, jeśli nie dadzą mi jasnej odpowiedzi, to poszukam onkologa na własną rękę. Nie mogę przegapić szansy, jeśli jakakolwiek jest, a wierzę, że jest! Raz jeszcze dzięki - joa, cleo - ja też jestem z Wami. Lila - z Tobą też, ale Ty przecież o tym wiesz :). Pozdrawiam!


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Gru 2008, 20:21 
Offline

Rejestracja: 20 Gru 2008, 20:32
Posty: 105
Miejscowość: WARSZAWA
Tarceva - właściwie jak na razie nie ma obowiązku oznaczania EGFR. Lek jest mało szkodliwy więc nie ma wyraźnego powodu aby wykluczać chorych, u których potencjalnie nie zadziaa ponieważ nie mają recrptora (EGFR) czy enzymu (KRAS), który lek może blokować. Natomiast jest istotna kwestia ceny. Część onkologów mimo, że fundusz refunduje koszt leku, nie jest skłonnych go podawać gdyż koszt duży a skuteczność mała. Jesli mają mały kontrakt na chemioterapię to tego nie zrobią. Możemy zawęzić grupę pacjentów o większym prawdopodobieństwie odpowiedzi jeśli oznaczymy KRAS lub EGFR - Roche powinien to sponsorować jak to robi w przypadku cetuksimabu w COI Warszawa. |Dość dobrą rękę do rozdawania Tarcevy mają Klinika Nowotworów Płuc COI Warszawa i AM w Gdńsku (prof. Krzakowski, Prof. Jassem)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Gru 2008, 20:26 
Offline

Rejestracja: 20 Gru 2008, 20:32
Posty: 105
Miejscowość: WARSZAWA
\jeśli pacjentka dostaą 2000cGy naświetlania palaitywnego, powtórzenie możliwe jest ale wątpliwe czy przyniesie dodatkową korzyść a ryzyko skutków ubocznych rośnie.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Gru 2008, 21:42 
Offline

Rejestracja: 02 Maj 2008, 20:20
Posty: 280
Miejscowość: Gdańsk
W razie potrzeby mogę pomóc w kontakcie i pilnym umówieniu wizyty u prof Jassema - z tym, że trzeba byłoby dotrzeć do Gdańska.

_________________
in_situ
O diagnostyce i leczeniu onkologicznym


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Gru 2008, 21:14 
Offline

Rejestracja: 31 Gru 2007, 19:45
Posty: 21
Bardzo, bardzo dziękuję za odpowiedzi. Oncotrust rozjaśniłeś mi sprawę jeśli chodzi o naświetlania. Będę wobec tego próbowała zdziałać coś z tą Tarcevą. Najpierw spróbuję we Wrocławiu (bo tam mam najbliżej) - Lili się udało, to może i mnie się uda. Jeśli jednak tak się nie stanie, pojadę do Gdańska, albo do Warszawy. In_situ - jeżeli będzie taka potrzeba, to chętnie skorzystam z Twojej pomocy. Raz jeszcze bardzo dziękuję, jesteście nieocenieni.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Gru 2008, 22:20 
Offline

Rejestracja: 02 Paź 2007, 12:58
Posty: 200
zgadzam sie z ONCOTRUST ze nie ma obowiazku oznaczenia EGFR. U mojego taty nie sprawdzali ,mimo ze wczesniej pytalam o to lekarza.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Gru 2008, 17:50 
Offline

Rejestracja: 20 Gru 2008, 20:32
Posty: 105
Miejscowość: WARSZAWA
Beataa,
To nie znaczy, że terapia Tarcevą nie będzie wymagala oznaczeń mutacji szlaku receptora EGFR jeśli pojawią się takie dane aby wyselkecjonować tych którzy na pewno odniosą korzyść z leczenia. Na razie nie ma takich danych ani zaleceń.


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 05 Kwi 2009, 14:10 
Offline

Rejestracja: 31 Gru 2007, 19:45
Posty: 21
Witajcie! Długo mnie nie było. Od grudnia w zasadzie nic się u nas nie działo. Mama (niedrobnokomórkowy rak płuc w stadium 3B - po dwóch rzutach chemii i radioterapii) czuje się całkiem dobrze. Badanie tomograficzne ze stycznia wykazało stabilizację. Obie postanowiłyśmy więc żyć normalnie (na tyle, na ile jest to w takiej sytuacji możliwe). Mama niechętnie mówi o chorobie, zauważyłam, że próbuje jakby omijać temat. Powiedziała mi: "Nie wiem, ile jeszcze pożyję, ale chcę żyć normalnie. Nie chcę ciągle myśleć o tym, jak poważnie jestem chora. Póki czuję się dobrze, będę robiła to, co zwykle..., a potem... niech się dzieje wola nieba." Tak więc było. W lutym pojechałyśmy na wizytę do onkologa (normalne życie normalnym życiem, ale trzeba trzymać rękę na pulsie). Pani doktor zleciła nam badanie usg jamy brzusznej i tomograf - do wykonania na koniec marca. Zapytałam o Tarcevę - powiedziała, że jest to ostatni nabój i będziemy go rozważać w przypadku progresji. Przy stabilizacji podawanie tego leku nie miałoby większego sensu. W kwietniu (dokładnie 14-tego) mamy się zgłosić na kontrolę. 2 dni temu odebrałam wynik tomografu. Brzmi on następująco: "Kontrolne badanie TK wykazuje w seg. 1/2 płuca lewego pięć guzków, wielkości od 0,4 do 1,0 cm, w pierwszej kolejności przemawiających za meta.
Nieznacznie zwiększyła się ilość, częściowo otorbionego płynu w lewej jamie opłucnowej."

Między innymi z tego forum wiem, że meta oznacza przerzuty i bardzo się boję, co teraz będzie. Poza tym tam jest napisane "w pierwszej kolejności przemawiających za meta" to może jest jeszcze jakaś inna ewentualność - nie przerzuty? Bo to oznacza chyba progresję? Zastanawiam się, czy wobec tego lekarka zdecyduje się teraz na Tarcevę? Usg brzucha na szczęście wyszło ok. Mama też jest wyraźnie zaniepokojona, a wizyta u onkologa dopiero po świętach...


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 33 posty(Ăłw) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Załóż własne, darmowe forum dyskusyjne dzięki phpBB3