Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 14 posty(Ăłw) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: GLEASON A PRZERZUTY?
PostWysłany: 16 Lis 2009, 20:48 
Offline

Rejestracja: 09 Lis 2009, 18:42
Posty: 3
Witam serdecznie,
Jestem tu nowa i pierwszy raz pojawiam sie na forum. Sledzilam troche Wasze posty i widze, ze macie naprawde wielkie doswiadcznie.
Mam pare pytan w sprawie mojego taty, u ktorego wykryto raka prostaty.
Tata ma 72 lata, bardzo dobry stan zdrowia tzw. ogolny; jest bylym sportowcem, wciaz bardzo aktywny. We wrzesniu nastapilo u niego ostre zatrzymanie moczu, zalozono cewnik. Po zdjeciu sytuacja nie ulegla zmianie. Zrobiono usg, stwierdzono ucisk powiekszonej prostaty na cewke i zalecono laparoskopowe usuniecie czesci gruczolu (przed zabiegiem PSA 14). Operacja zostala przeprowadzona w pazdzierniku. Tata dzielny, czuje sie dobrze. Wyniki histopatologii: ADENOCARCINOMA, GLEASON 4+4. Nie jest dobrze. Skierowanie na tomografie i scyntygrafie kosci, by ustalic umiejscowienie raka. Wynik TK: nie ma przerzutow do wezlow chlonnych. Wynik scyntygrafii: widoczne przerzuty w miednicy. I w tym momencie zaczynam sie gubic... Czy moga byc zajete kosci, jesli wezly chlonne sa czyste?? Jakie sa rokowania? Teraz czekamy na wizyte u urologa (z badaniami), potem onkolog.
Bardzo prosze doswiadczonych o porade!
Czekam cierpliwie,
barka


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 17 Lis 2009, 01:30 
Offline

Rejestracja: 19 Lis 2008, 10:40
Posty: 316
BARKA napisał(a):
Witam serdecznie,
Jestem tu nowa i pierwszy raz pojawiam sie na forum. Sledzilam troche Wasze posty i widze, ze macie naprawde wielkie doswiadcznie.
Mam pare pytan w sprawie mojego taty, u ktorego wykryto raka prostaty.
Tata ma 72 lata, bardzo dobry stan zdrowia tzw. ogolny; jest bylym sportowcem, wciaz bardzo aktywny. We wrzesniu nastapilo u niego ostre zatrzymanie moczu, zalozono cewnik. Po zdjeciu sytuacja nie ulegla zmianie. Zrobiono usg, stwierdzono ucisk powiekszonej prostaty na cewke i zalecono laparoskopowe usuniecie czesci gruczolu (przed zabiegiem PSA 14). Operacja zostala przeprowadzona w pazdzierniku. Tata dzielny, czuje sie dobrze. Wyniki histopatologii: ADENOCARCINOMA, GLEASON 4+4. Nie jest dobrze. Skierowanie na tomografie i scyntygrafie kosci, by ustalic umiejscowienie raka. Wynik TK: nie ma przerzutow do wezlow chlonnych. Wynik scyntygrafii: widoczne przerzuty w miednicy. I w tym momencie zaczynam sie gubic... Czy moga byc zajete kosci, jesli wezly chlonne sa czyste?? Jakie sa rokowania? Teraz czekamy na wizyte u urologa (z badaniami), potem onkolog.
Bardzo prosze doswiadczonych o porade!
Czekam cierpliwie,
barka

Barko! Zaloguj się na www.rak-prostaty.pl
Na tym forum otrzymasz rzetelne porady, tylko tym się zajmujemy. Dlaczego Tato nie miał TRUS? Bardzo ważne badanie. Na jakiej podstawie stwierdzono, że to co widać w miednicy to przerzuty? Pytań już na pierwszy rzut oka pojawia się sporo. Albo -jakie leczenie zaproponowano Tacie? Zamelduj się "u nas niezwłocznie". Trzeba przypilnować, żeby Tata był odpowiednio leczony. Pozdrawiam Ewa


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 17 Lis 2009, 07:19 
Offline

Rejestracja: 23 Sie 2008, 16:49
Posty: 296
Miejscowość: Australia
BARKA napisał(a):
Witam serdecznie,
Jestem tu nowa i pierwszy raz pojawiam sie na forum. Sledzilam troche Wasze posty i widze, ze macie naprawde wielkie doswiadcznie.
Mam pare pytan w sprawie mojego taty, u ktorego wykryto raka prostaty.
Tata ma 72 lata, bardzo dobry stan zdrowia tzw. ogolny; jest bylym sportowcem, wciaz bardzo aktywny. We wrzesniu nastapilo u niego ostre zatrzymanie moczu, zalozono cewnik. Po zdjeciu sytuacja nie ulegla zmianie. Zrobiono usg, stwierdzono ucisk powiekszonej prostaty na cewke i zalecono laparoskopowe usuniecie czesci gruczolu (przed zabiegiem PSA 14). Operacja zostala przeprowadzona w pazdzierniku. Tata dzielny, czuje sie dobrze. Wyniki histopatologii: ADENOCARCINOMA, GLEASON 4+4. Nie jest dobrze. Skierowanie na tomografie i scyntygrafie kosci, by ustalic umiejscowienie raka. Wynik TK: nie ma przerzutow do wezlow chlonnych. Wynik scyntygrafii: widoczne przerzuty w miednicy. I w tym momencie zaczynam sie gubic... Czy moga byc zajete kosci, jesli wezly chlonne sa czyste?? Jakie sa rokowania? Teraz czekamy na wizyte u urologa (z badaniami), potem onkolog.
Bardzo prosze doswiadczonych o porade!
Czekam cierpliwie,
barka



Po pierwsze, wejdź na forum poświęcone rakowi prostaty ("Rak to nie wyrok", http://www.rak-prostaty.pl/forum/), tam znajdziesż m.in. pacjentow w podobnej sytuacji i bardzo pomocną atmosferę.

Po drugie, musisz być pewna wynikow badań i należy potwierdzić to, co w z badań wyszlo do tej pory. Informacją literalnie na wagę życia jest obecność lub nieobecność przerzutów.

Pod nieobecność przerzutów bliskich i odległych rak prostaty daje się operować do PSA=20, istnieje także szansa na leczenie radykalne (z perspektywą wyleczenia) przy pomocy radioterapii.

O potwierdzenie wynikow badań za pomocą innych metod diagnostycznych będziesz musiała walczyć, ponieważ w Polsce istnieje tendencja do spisywania pacjentow z rakiem prostaty po 70-ce na straty, oraz niechęć do inwestowania w ludzi starych drogiej diagnostyki, a nieliczne indywidualne wyjątki potwierdzaja regułę,

Jeżeli są przerzuty bliskie (do regionalnych wezłów chłonnych) lub odległe (najczęściej do kości), to wyleczenie raka prostaty na takim etapie zaawansowania jest niemożliwe. Punkt ciężkości dalszej walki przesuwa się wtedy z poszukiwania szans wyleczenia na opóźnienie progresji choroby w taki sposób, aby twój Tata nie umarł na raka prostaty, tylko ze starości, na coś innego.

Wynik Gleasona = 8 (4+4) oznacza wysoko agresywny nowotwór. Szansa na przerzuty jest wysoka. TK ma ograniczoną zdolność wykrywania małych (<5mm) przerzutów do węzłów chłonnych. Można użyć czulszej (choć znacznie kosztowniejszej) diagnostyki - MRI miednicy, albo kombinowany skan PET/CT ze znacznikiem 18-F (18-F fluorodezoksyglukoza) dla potwierdzenia obecności lub nieobecności przerzutów w węzlach chłonnych.

Wynik scyntygrafii - przerzuty w kościach miednicy - może być lub nie być miarodajny, bo jeśli chory miał kiedyś w życiu istotne urazy miednicy (złamania, rozległe stłuczenia), np. w wyniku wypadku, to wynik scyntygrafii może być fałszywie pozytywny.

Zakładając, że zostaną potwierdzone przerzuty do kości, pacjentowi pozostaje terapia hormonalna z zastosowaniem gosereliny (Zoladex) lub leuprolidu (Eligard, Lupron), oraz antyandrogenów: flutamidu (Apo-Flutam) lub bikalutamidu (Casodex). Do tego mogą dojść inhibitory testosteronu w nadnerczach: ketoconazol (Nizoral) lub aminoglutetymid (Cytadren). Potrzebny bedzie wam teraz bez zwłoki pierwszorzędny urolog-onkolog z poważnego ośrodka. Jest kilka szkół hormonoterapii, prowadzonej z przerwami lub bez, ze zmianą używanych lekow lub bez, z dodatkową blokadą nadnerczy lub bez; lekarz prowadzący musi mieć w tym poważne doświadczenie, do znalezienia w zasadzie tylko w dużym ośrodku naukowym.

No i lekarz musi być nieskłonny do spisywania na straty pacjentow po 70-ce, o co w Polsce chyba najtrudniej. Zapytaj o to na forum rak-prostaty.pl 75-latka ze Śląska , ktory pisuje tam jako 'Alfred''.

Umiejętnie prowadzona hormonoterapia powinna dać co najmniej 2-3 lata opóźnienia postępu choroby. To znaczy, statystycznie 2-3 lata, ale na forum rak-prostaty.pl znajdziesz także osoby, które żyją na blokadzie hormonalnej od 6-7 lat. Znane są przypadki kilkunastoletniego przeżycia. Nawet o te 2-3 lata także warto ostro walczyć, bo do końca 2011 roku powinien już być na rynku nowy, bardzo obiecujący lek, abirateron (firma Johnson and Johnson), który powinien przedłużać życie chorych z hormono-odpornym, rozsianym rakiem prostaty o dalszych kilka do kilkunastu miesięcy.

Kiedy hormonoterapia z czasem straci skuteczność, w ładownicy zostaje niewiele naboi: hormonoterapia drugiego rzutu, starszymi środkami o niebezpiecznych skutkach ubocznych (estrogeny, diethylstilbestrol, sterydy), która może dać kilka dalszych miesiecy życia. Potem już tylko chemoterapia, o ograniczonej skuteczności i bardzo uciążliwych skutkach ubocznych, która może przedłużyć życie o dalsze kilka miesięcy, ale może też zabić pacjenta.


Jako ostatnia szansa, istnieje jeszcze brzytwa jakiej chwytaja się niektórzy pacjenci z rakiem prostaty w sytuacji ostatecznej, kiedy wszystko inne już zawiodło: eksperymentalna terapia zmodyfikowanymi genetycznie wirusami w fińskiej klinice Docrates w Helsinkach. Klinika jest jak nabardziej prawdziwa i prowadzona przez sławnego fińskiego onkologa, ale metoda jest eksperymentalna i byla dotychczas stosowana na stosunkowo niewielkiej grupie pacjentów (poniżej 200 osób). Ich statystyka wskazuje, że około jednej trzeciej pacjentów uzyskało krótszą lub dłuższą poprawę swojego stanu. Klinika jest slawna z głośnego przypadku chorego na raka prostaty dyrektora generalnego fińskiego radia i TV, Mikaela Jungnera, któremu ewidentnie uratowano tam życie pomimo bardzo daleko posuniętej choroby. Docrates jest o tyle kontrowersyjny, że z powodu stosunkowo wąskiego zakresu prób tej metody leczenia, szansa powodzenia jest nieznana, a trzy tury terapii kosztują około 14 000 euro (nie za samo leczenie jako takie, które oferują bezpłatnie, jako część swojego programu badawczego, ale z powodu związanych z pobytem w klinice kosztow hospitalizacji i diagnostyki).

W każdym razie, twój 72-letni Tata, pomimo niekorzystnego długoterminowego rokowania, jest jeszcze dosyć odległy od sytuacji podbramkowej. Jeśli będzie leczony przez bardzo dobrego specjalistę od hormonoterapii raka prostaty, w dobrym ośrodku, to ma szanse dożyć 80-ki. Pamiętaj, że statystyczna długość życia mężczyzny w Polsce wynosi nieco ponad 71 lat (71,6 według rocznika statystycznego CIA na r. 2009).






_________________
Image
KANGUR 2007 (Australia)
08/2007 PSA=6,0•biopsja•cT2aNxMx Gl.7(3+4)
RRP+PLND 1/11/2007•wiązki oszczędzone•hist.pat.pT2aN0Mx Gl.7(3+4)
PSA <0,04 od 6 tyg. po RRP


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 22 Lis 2009, 18:56 
Offline

Rejestracja: 09 Lis 2009, 18:42
Posty: 3
Dziekuje!
Tata jest po wizycie u urologa, ktory robil mu operacje (laparoskopowa), objerzal wyniki TK i scyntygrafie i orzekl, ze "raka ma kazdy" (!!!) i trzeba podac Zoladex (co 12 tygodni), nic dodatkowo. Zadnych rozmow z pacjentem...
Jutro tata ma wizyte u onkologa i zobaczymy, czy uda sie przekonac go do przeprowadzenia dalszych badan. W kazdym razie nastawilam rodzicow na "walke"!
PSA wzroslo z 14 (wrzesien tuz przed zabiegiem, przy wstrzymaniu moczu) do 28, ale wiem, ze moze byc niemiarodajny (4 tyg. po zabiegu).
Tata zastanawia sie, czy jesli zostana potwierdzone przerzuty do miednicy, to czy zaczac od Zoladexu, czy zdecydowac sie na radioterapie, jesli za tym bedzie onkolog...
Jutro bede wiedziec wiecej.
Co o tym sadzicie?


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 22 Lis 2009, 21:11 
Offline

Rejestracja: 19 Lis 2008, 10:40
Posty: 316
BARKA napisał(a):
Dziekuje!
Tata jest po wizycie u urologa, ktory robil mu operacje (laparoskopowa), objerzal wyniki TK i scyntygrafie i orzekl, ze "raka ma kazdy" (!!!) i trzeba podac Zoladex (co 12 tygodni), nic dodatkowo. Zadnych rozmow z pacjentem...
Jutro tata ma wizyte u onkologa i zobaczymy, czy uda sie przekonac go do przeprowadzenia dalszych badan. W kazdym razie nastawilam rodzicow na "walke"!
PSA wzroslo z 14 (wrzesien tuz przed zabiegiem, przy wstrzymaniu moczu) do 28, ale wiem, ze moze byc niemiarodajny (4 tyg. po zabiegu).
Tata zastanawia sie, czy jesli zostana potwierdzone przerzuty do miednicy, to czy zaczac od Zoladexu, czy zdecydowac sie na radioterapie, jesli za tym bedzie onkolog...
Jutro bede wiedziec wiecej.
Co o tym sadzicie?

Barko! Nie sam zoladex. Może dojść do tzw rozbłysku testosteronu i poważnych następstw. Dodatkowo podaje się pacjentom Apo-flutam. Poczytaj chociaż o tym na "naszym" forum (skoro nie masz ochoty się tam logować, to chociaż czytaj co tam napisaliśmy). Pozdrawiam Ewa


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 23 Lis 2009, 10:34 
Offline

Rejestracja: 23 Sie 2008, 16:49
Posty: 296
Miejscowość: Australia
BARKA napisał(a):
Tata zastanawia sie, czy jesli zostana potwierdzone przerzuty do miednicy, to czy zaczac od Zoladexu, czy zdecydowac sie na radioterapie, jesli za tym bedzie onkolog...
Jutro bede wiedziec wiecej.
Co o tym sadzicie?


Barka,

Nie wiem jak inni, ale ja o tym sądzę, że im szybciej zmienicie urologa, tym lepsze szanse Twojego Taty. Ojcu jest potrzebny lekarz, który będzie walczył, a nie zwolennik eutanazji przez zaniechanie. Lekarza należy zmienić ciupasem już za samo opowiadanie pacjentowi tyleż złowrogich co nieprawdziwych bredni na temat "raka ma każdy".


    Po pierwsze, nie każdy - to są bajdy zabobonnej ciotki Adelajdy, mające wyperswadować pacjentowi, że powinien pogodzić się z losem, oraz zdjąć z lekarza odpowiedzialność.

    Po drugie - takie odnoszenie się do 72-letniego pacjenta demaskuje lekarza jako członka tej szkoły medycyny polskiej, która uważa, że jak ktoś już dożył takiego wieku, to mu wystarczy, dosyć się nażył i więcej nie potrzeba, bo przeciętna długość źycia mężczyzny w Polsce wynosi 72,6 roku, a zatem ostro walczyć o takiego pacjenta ani nie trzeba, ani nie warto. Ten lekarz nie będzie walczył. Poszukajcie innego, od samego początku pytając, jaki ma stosunek do starszych pacjentów, i czy uwaza że można i należy walczyć o życie pacjenta po 70-ce.


Podanie Zoladexu bez osłony antyandrogenowej (Apo-Flutam, podawany doustnie przez co najmniej tydzień przed rozpoczęciem Zoladexu) naraża pacjenta na niebezpieczne skutki 'rozbłysku' testosteronu (testosterone flare) i grozi chwilowym przyspieszeniem wzrostu nowotworu. To pośrednio potwierdza, że wasz doktor ma stan wiedzy z późnych lat 70-tych albo wczesnych 80-tych, a potem już nic nie czytał, bo od czytania głowa boli.

PSA może wzrastać w wyniku mechanicznego podrażnienia prostaty przez zabieg laparoskopowy, ale po pierwsze nie dwukrotnie, a po drugie nie na długo. Zoladex i RT nie wykluczają się wzajemnie, mogą być stosowane razem, ale pod warunkiem braku przerzutów. Jeżeli zostaną potwierdzone przerzuty do kości miednicy lub innych narządów lub węzłów chłonnych, na RT jest już za późno - nie pomoże, a obciąży chorego skutkami ubocznymi.

Z uwagi na krytyczne znaczenie potwierdzenia lub wykluczenia przerzutów, ten aspekt musi rozstrzygnąć ktoś, kto naprawdę wie co robi, czyli pierwszorzędny onkolog, po przpprowadzenbi ytaklich badań dodatkowych, jakie uzna za stosowne (MRI, PET/CT 18-F). Moim zdaniem nie macie czasu na czekanie ani na drobne oszczędności, potrzebny wam od zaraz specjalista onkolog z wysokiej pólki, choćby przyszło wam z kieszeni zapłacić za konsultację i diagnostykę.

_________________
Image
KANGUR 2007 (Australia)
08/2007 PSA=6,0•biopsja•cT2aNxMx Gl.7(3+4)
RRP+PLND 1/11/2007•wiązki oszczędzone•hist.pat.pT2aN0Mx Gl.7(3+4)
PSA <0,04 od 6 tyg. po RRP


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 23 Lis 2009, 10:37 
Offline

Rejestracja: 23 Sie 2008, 16:49
Posty: 296
Miejscowość: Australia
kangur_2007 napisał(a):
BARKA napisał(a):
Tata zastanawia sie, czy jesli zostana potwierdzone przerzuty do miednicy, to czy zaczac od Zoladexu, czy zdecydowac sie na radioterapie, jesli za tym bedzie onkolog...
Jutro bede wiedziec wiecej.
Co o tym sadzicie?


Barka,

Nie wiem jak inni, ale ja o tym sądzę, że im szybciej zmienicie urologa, tym lepsze szanse Twojego Taty. Ojcu jest potrzebny lekarz, który będzie walczył, a nie zwolennik eutanazji przez zaniechanie. Lekarza należy zmienić ciupasem już za samo opowiadanie pacjentowi tyleż złowrogich co nieprawdziwych bredni na temat "raka ma każdy".


    Po pierwsze, nie każdy - to są bajdy zabobonnej ciotki Adelajdy, mające wyperswadować pacjentowi, że powinien pogodzić się z losem, oraz zdjąć z lekarza odpowiedzialność.

    Po drugie - takie odnoszenie się do 72-letniego pacjenta demaskuje lekarza jako członka tej szkoły medycyny polskiej, która uważa, że jak ktoś już dożył takiego wieku, to mu wystarczy, dosyć się nażył i więcej nie potrzeba, bo przeciętna długość źycia mężczyzny w Polsce wynosi 72,6 roku, a zatem ostro walczyć o takiego pacjenta ani nie trzeba, ani nie warto. Ten lekarz nie będzie walczył. Poszukajcie innego, od samego początku pytając, jaki ma stosunek do starszych pacjentów, i czy uwaza że można i należy walczyć o życie pacjenta po 70-ce.


Podanie Zoladexu bez osłony antyandrogenowej (Apo-Flutam, podawany doustnie przez co najmniej tydzień przed rozpoczęciem Zoladexu) naraża pacjenta na niebezpieczne skutki 'rozbłysku' testosteronu (testosterone flare) i grozi chwilowym przyspieszeniem wzrostu nowotworu. To pośrednio potwierdza, że wasz doktor ma stan wiedzy z późnych lat 70-tych albo wczesnych 80-tych, a potem już nic nie czytał, bo od czytania głowa boli.

PSA może wzrastać w wyniku mechanicznego podrażnienia prostaty przez zabieg laparoskopowy, ale po pierwsze nie dwukrotnie, a po drugie nie na długo. Zoladex i RT nie wykluczają się wzajemnie, mogą być stosowane razem, ale pod warunkiem braku przerzutów. Jeżeli zostaną potwierdzone przerzuty do kości miednicy lub innych narządów lub węzłów chłonnych, na RT jest już za późno - nie pomoże, a obciąży chorego skutkami ubocznymi.

Z uwagi na krytyczne znaczenie potwierdzenia lub wykluczenia przerzutów, ten aspekt musi rozstrzygnąć ktoś, kto naprawdę wie co robi, czyli pierwszorzędny onkolog, po przpprowadzeniu takich badań dodatkowych, jakie uzna za stosowne (MRI, PET/CT 18-F). Moim zdaniem nie macie czasu na czekanie ani na drobne oszczędności, potrzebny wam od zaraz specjalista onkolog z wysokiej półki, choćby przyszło wam z kieszeni zapłacić za konsultację i diagnostykę.

_________________
Image
KANGUR 2007 (Australia)
08/2007 PSA=6,0•biopsja•cT2aNxMx Gl.7(3+4)
RRP+PLND 1/11/2007•wiązki oszczędzone•hist.pat.pT2aN0Mx Gl.7(3+4)
PSA <0,04 od 6 tyg. po RRP


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 23 Lis 2009, 22:00 
Offline

Rejestracja: 09 Lis 2009, 18:42
Posty: 3
Ewaryn! Kangur!
Dziekuje Wam!!! (Ewo, niestety nie bylam kilka dni "dostepna", wiec dopiero dzis zalogowalam sie na polecanym przez Was forum, dziekuje za cierpliwosc:)) tam tez opowiem o sobie...
Podaje stan na dzis:
Byla wizyta u onkolozki (dr n. med. onkolog radiolog). Zbadala tate dokladnie (per rectum i palpacyjne badania wezlow chlonnych) i stwierdzila "duze zaawansowanie miejscowe", zalecila rtg klatki piersiowej i stwierdzila, ze "wyniki stwierdzajace rozsiew do kosci sa niejednoznaczne", wiec zabiera je na "kominek radiologiczny". Zalecila tez poki co "pelna blokade androgenowa", czyli przepisala Flutamid, ktory tata ma zaczac brac przed podaniem Zoladexu (na szczescie!). Zalecila branie go przez 2-3 tygodnie, potem zastrzyki. W piatek kolejna wizyta i poznamy jej opinie po konsylium lekarskim.
Jak sadzicie? Jest swiatelko w tunelu?
Mam pyatnie, czy Flutamid mozna brac na czczo (ma zalecone 3x1, co 8 godzin, przez 3 miesiace). I czy wejsc z Zoladexem po 2 czy lepiej 3 tygodniach?
A! I jeszcze jedno: tata nie otrzymal jeszcze prowizorycznej oceny nowotworu w skali TNM, teraz lekarka napisala " OBS. QUO AD META AD OSSA"
Co sadzicie?
(biegne studiowac Wasze drugie forum, dziekuje!!!)


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 24 Lis 2009, 09:21 
Offline

Rejestracja: 23 Sie 2008, 16:49
Posty: 296
Miejscowość: Australia
BARKA napisał(a):
Ewaryn! Kangur!
Dziekuje Wam!!! (Ewo, niestety nie bylam kilka dni "dostepna", wiec dopiero dzis zalogowalam sie na polecanym przez Was forum, dziekuje za cierpliwosc:)) tam tez opowiem o sobie...
Podaje stan na dzis:
Byla wizyta u onkolozki (dr n. med. onkolog radiolog). Zbadala tate dokladnie (per rectum i palpacyjne badania wezlow chlonnych) i stwierdzila "duze zaawansowanie miejscowe", zalecila rtg klatki piersiowej i stwierdzila, ze "wyniki stwierdzajace rozsiew do kosci sa niejednoznaczne", wiec zabiera je na "kominek radiologiczny". Zalecila tez poki co "pelna blokade androgenowa", czyli przepisala Flutamid, ktory tata ma zaczac brac przed podaniem Zoladexu (na szczescie!). Zalecila branie go przez 2-3 tygodnie, potem zastrzyki. W piatek kolejna wizyta i poznamy jej opinie po konsylium lekarskim.
Jak sadzicie? Jest swiatelko w tunelu?
Mam pyatnie, czy Flutamid mozna brac na czczo (ma zalecone 3x1, co 8 godzin, przez 3 miesiace). I czy wejsc z Zoladexem po 2 czy lepiej 3 tygodniach?
A! I jeszcze jedno: tata nie otrzymal jeszcze prowizorycznej oceny nowotworu w skali TNM, teraz lekarka napisala " OBS. QUO AD META AD OSSA"
Co sadzicie?
(biegne studiowac Wasze drugie forum, dziekuje!!!)


Czy widać światełko w tunelu, i czy to ewentualne światełko to wyjście, czy lokomotywa z naprzeciwka, okaże się dopiero po konsylium i rozsztrzygnięciu kluczowej kwestii przerzutów.

Jeśli to tylko zaawansowanie lokalne albo ograniczony rozsiew, tylko do regionalnych węzłów chłonnych, niewykluczona jest radykalna radioterapia, prawdowopodobnie w połączeniu z jednoczesną hormonoterapią. Tata może się wtedy przez jakiś czas czuć jak po nokaucie, ale w zamian dostanie swoją pierwszą i ostatnią szansę na wyleczenie. Dobra kondycja działa na jego korzyść, bo wytrzyma skutki uboczne RT i/lub HT.

Jeśli są przerzuty odlegle, to dobry onkolog powstrzyma progresję choroby umiejętną hormonoterapią przez przynajmniej 2-3 lata, może dłużej.
Z dalszymi spekulacjami wstrzymajmy się do czasu poznania opinii konsylium.

Na szczęście trafiliście do kompetnej onkolożki, która zrobiła wszystko to, co dawno powiniem byl zrobić urolog, ale olał. HT jest teraz taka jak powinna być, najpierw flutamid (Apo-Flutam), potem dodana goserelina (Zoladex). Informacja jak brać Apo-Flutam powinna by w ulotce producenta pakowanej razem z lekiem. Jak nie, to zobacz w internecie na stronach producenta. Literatura sugeruje, że minimalny czas przyjmowania flutamidu przez rozpoczęciem zastrzyków gosereliny wynosi tydzień, musisz zapytać lekarki czy 2 lub 3 tygodnie flutamidu robią tu jakąś różnicę.

Flutamid i goserelina jednocześnie to prawie totalna blokada hormonalna, w zapasie na później zostają jeszcze w razie potrzeby inhibitory testosteronu z nadnerczy: ketoconazol (Nizoral), lub aminoglutetymid (Cytadren). OBS. QUO AD META AD OSSA znaczy 'obserwacja w kwestii przerzutow do kości" - tymczasowy opis, do czasu aż się konsylium zdecyduje w jedną albo drugą stronę.

Trzymam kciuki i resztę dyskusji proponuję przenieść na http://www.rak-prostaty.pl/forum/




_________________
Image
KANGUR 2007 (Australia)
08/2007 PSA=6,0•biopsja•cT2aNxMx Gl.7(3+4)
RRP+PLND 1/11/2007•wiązki oszczędzone•hist.pat.pT2aN0Mx Gl.7(3+4)
PSA <0,04 od 6 tyg. po RRP


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 07 Lip 2010, 17:27 
Offline

Rejestracja: 07 Lip 2010, 16:35
Posty: 4
Witam,jestem na forum nowa.Mój tata 3 lata temu miał zatrzymanie moczu,przytrafiło mu się to w najgorszym momencie ponieważ służba zdrowia strajkowała.W nocy pojechałam z tatą na dyżur do najbliższego szpitala,niestety pani doktor nawet do nas nie zeszła.Pielęgniarka była oburzona,poradziła nam aby złożyć skargę na panią doktor.Niestety nie zrobiłam tego ponieważ byłam w trakcie załatwiania pogrzebu mojej Mamy i nie miałam sił jeszcze skarżyć się....Tato przeszedł operację w sierpniu 2007 roku i było dobrze.Wyniki miał dobre,systematycznie odwiedzał urologa, który robił mu usg.W grudniu 2009 r zrobił badanie PSA ,które podskoczyło do 4.Lekarz skierował tatę na tomograf i oto wynik:prostata 40x50mm z obecnością rozległego nacieku obejmującego tkankę tłuszczową ,pęcherzyki nasienne oraz rozlegle naciekającego dolną i tylną prawoboczną ścianę pęcherza moczowego a także rozlegle naciekający odbytnicę...Prawy moczowód wciągnięty w naciek.Liczne zmienione przerzutowo węzły chłonne,w obrębie kości łonowej ognisko meta.
Wynik biopsji:adenocarcinoma 4+3 -A,B,C,D,E,F [M-8140/3]
Jestem przerażona,byłam z tatą u urologa pytałam o wycięcie stwierdził że lepiej tego nie ruszać.Dostał receptę na Eligard ,Apo-flutam 250 oraz krople Tramal ponieważ tata odczuwa ból.Skierownie na Onkologię do Gliwic(byliśmy dzisiaj ale dali nam termin za dwa dni)Załatwiłam jeszcze prywatną konsultację u innego urologa.Wiem że wyniki są paskudne ,jest mi bardzo ciężko bo 3 lata temu odeszła od nas Mama -rak piersi.


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 07 Lip 2010, 20:14 
Offline

Rejestracja: 04 Sie 2009, 11:18
Posty: 157
Witaj Kacha, Na wstepie informacja taka ze rowniez inne forum ..rak-prostaty.pl....zajmuje sie rakiem prostaty i tam warto zagladac. Mam pytanie, jaka operacje zrobiono Tacie 3 lata temu? To nie mogla byc operacja usuniecia prostaty, poniewaz teraz masz wyniki i dowody na to ze prostata nie byla usunieta.Urolog mial absolutnie racje mowiac ze "tego lepiej nie ruszac" . Tato ma wlasciwe leki (hormonalne) ktore beda powstrzymywac rozwoj raka. Prywatny urolog byc moze jeszcze wlaczy leki z grupy bifosfonianow (na kosci, jezeli sa przerzuty w kosciach). Ale kazdego roku wchodza na rynek nowe lepsze leki i z tym rakiem mozna zyc wiele lat. Przeczytaj posty na tym forum innych uzytkownikow ktorzy dzielnie walcza z rakiem.
Pozdrawiam,
Brozyy


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 07 Lip 2010, 20:20 
Offline

Rejestracja: 19 Lis 2008, 10:40
Posty: 316
kacha23 napisał(a):
Witam,jestem na forum nowa.Mój tata 3 lata temu miał zatrzymanie moczu,przytrafiło mu się to w najgorszym momencie ponieważ służba zdrowia strajkowała.W nocy pojechałam z tatą na dyżur do najbliższego szpitala,niestety pani doktor nawet do nas nie zeszła.Pielęgniarka była oburzona,poradziła nam aby złożyć skargę na panią doktor.Niestety nie zrobiłam tego ponieważ byłam w trakcie załatwiania pogrzebu mojej Mamy i nie miałam sił jeszcze skarżyć się....Tato przeszedł operację w sierpniu 2007 roku i było dobrze.Wyniki miał dobre,systematycznie odwiedzał urologa, który robił mu usg.W grudniu 2009 r zrobił badanie PSA ,które podskoczyło do 4.Lekarz skierował tatę na tomograf i oto wynik:prostata 40x50mm z obecnością rozległego nacieku obejmującego tkankę tłuszczową ,pęcherzyki nasienne oraz rozlegle naciekającego dolną i tylną prawoboczną ścianę pęcherza moczowego a także rozlegle naciekający odbytnicę...Prawy moczowód wciągnięty w naciek.Liczne zmienione przerzutowo węzły chłonne,w obrębie kości łonowej ognisko meta.
Wynik biopsji:adenocarcinoma 4+3 -A,B,C,D,E,F [M-8140/3]
Jestem przerażona,byłam z tatą u urologa pytałam o wycięcie stwierdził że lepiej tego nie ruszać.Dostał receptę na Eligard ,Apo-flutam 250 oraz krople Tramal ponieważ tata odczuwa ból.Skierownie na Onkologię do Gliwic(byliśmy dzisiaj ale dali nam termin za dwa dni)Załatwiłam jeszcze prywatną konsultację u innego urologa.Wiem że wyniki są paskudne ,jest mi bardzo ciężko bo 3 lata temu odeszła od nas Mama -rak piersi.

Kacha! Nie rozumiem - jaką operację przeszedł Tata w 2007 r,? Chyba nie radykalną prostetaktomię? Gdyby tak było, to skąd prostata w badaniu z 2009 r?
W jakim wieku jest Tata? W Gliwicach musicie ustalić czy jest szansa na radioterapię ratująca.
Kasiu! Przenieś się na forum www. rak-prostaty.pl. To niewielkie forum, ale rozmawiamy tam ze sobą tylko na temat raka prostaty. W dodatku fajni ludzie. Dostaniesz tam wszystkie potrzebne informacje i wsparcie. Pozdrawiam Cię ciepło Ewa


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 09 Lip 2010, 19:44 
Offline

Rejestracja: 07 Lip 2010, 16:35
Posty: 4
brozyy napisał(a):
Witaj Kacha, Na wstepie informacja taka ze rowniez inne forum ..rak-prostaty.pl....zajmuje sie rakiem prostaty i tam warto zagladac. Mam pytanie, jaka operacje zrobiono Tacie 3 lata temu? To nie mogla byc operacja usuniecia prostaty, poniewaz teraz masz wyniki i dowody na to ze prostata nie byla usunieta.Urolog mial absolutnie racje mowiac ze "tego lepiej nie ruszac" . Tato ma wlasciwe leki (hormonalne) ktore beda powstrzymywac rozwoj raka. Prywatny urolog byc moze jeszcze wlaczy leki z grupy bifosfonianow (na kosci, jezeli sa przerzuty w kosciach). Ale kazdego roku wchodza na rynek nowe lepsze leki i z tym rakiem mozna zyc wiele lat. Przeczytaj posty na tym forum innych uzytkownikow ktorzy dzielnie walcza z rakiem.
Pozdrawiam,
Brozyy



Tato 3 lata temu miał elektroresekcję gruczolaka stercza,poziom PSA po operacji prawidłowy.Byłam dzisiaj na onkologii w Gliwicach,pani doktor zleciła tacie scyntynografię,wizyta kontrolna 20 sierpnia.....


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 09 Lip 2010, 22:40 
Offline

Rejestracja: 04 Sie 2009, 11:18
Posty: 157
Witaj Kacha, elektroresekcja byla potrzebna w celu umozliwienia normalnego oddawania moczu przy powiekszonej prostacie ktora uciska przewod. W obecnej sytuacji najwazniejszy bedzie wynik scyntografii, jezeli sa przerzuty w kosciach, to caly czas bedzie leczenie obecnymi lekami, (hormonalna blokada) pozniej beda nowsze. Jezeli nie bedzie przerzutow w kosciach, to jeszcze bedzie mozliwosc leczenia radioterapia w celu calkowitego wyleczenia. Przeczytaj na ty forum wszystkie posty Gaszki, jej maz jest juz w gorszym stadium, ale dzielnie walczy i nie poddaje sie.
Pozdrawiam


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 14 posty(Ăłw) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Skocz do:  
POWERED_BY
Załóż własne, darmowe forum dyskusyjne dzięki phpBB3