Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 11 posty(Ăłw) ] 
Autor Wiadomość
PostWysłany: 16 Mar 2009, 08:33 
Offline

Rejestracja: 21 Sty 2009, 19:57
Posty: 4
Witam,
jakies 2 tyg. temu u mojego wujka rozpoznano niskozroznicowanego raka zoladka.
Nigdzie nie moge znalezc jakis konkretnych informacji na w/w temat. Moze ktos ma jakies linki?
Jesli nie, to prosze o odp. jakie sa rokowania:
- mezczyzna, lat 52, nalogowy palacz, wiele lat chorowal na wrzody zoladka,
- jakies podejzane zmiany w zoladku wykryto rok temu podczas gastroskopii, zalecono powtorzenie badania, jednak poniewaz nie powiedziano wujkow o co chodzi, ten zaniechal i zapomnial o calej sprawie
- ok. 4 tyg. temu pojawily sie silne bole zoladka, wymioty. Wujek nie mogl nic jesc. W trakcie gastroskopii pobrano wycinek, ktory okazal sie byc rakiem niskozroznicowanym.
W CO ustalono termin na 23.03 i powiedziano, ze zoladek zostanie calkowicie usuniety!
- kilka dni temu wujek dostal tak silnych bolesci, ze musial udac sie na pogotowie. Od tego czasu przyjmuje Tramal w kropelkach.

Niestety na wyniku hist-pat nie napisano jaki jest stopien zaawansowania guza.

1 .Czy przed planowana operacja bedzie mial robione jeszcze jakies badania zeby wykluczyc przerzuty?
2. Czy silny bol jest typowy dla raka zoladka, czy raczej swiadczy to o jego zaawansowaniu?
3. Czytalam na temat rokowan, jednak jest tyle roznych typow raka zoladka. Jakie rokowania sa w przypadku niskozroznicowanego?

pozdrawiam,
Cherrie


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 18 Mar 2009, 16:42 
Offline
Moderator

Rejestracja: 10 Lip 2006, 19:46
Posty: 418
Generalnie, rokowania zależą od tego, czy węzły chłonne wokół żołądka są zaatakowane i czy rak ogranicza się do wewnętrznych ścian żołądka, czy też "przeżarł" go już na wylot. W takim wypadku rokowania są gorsze. Zaczekaj na wynik histopatologii i klasyfikację TNM (wg. UICC).
Wtedy można operować w miarę konkretnymi danym statystycznymi.


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 18 Mar 2009, 18:53 
Offline

Rejestracja: 21 Sty 2009, 19:57
Posty: 4
dziekuje, to juz cenna informacja!


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 05 Kwi 2009, 21:16 
Offline

Rejestracja: 22 Lut 2008, 22:39
Posty: 7
Witam
jakie są rokowania, gdy w dwóch węzłach chłonnych były przerzuty, rak naciekał całą grubość ściany żołądka oraz tkanki posurowicówkowe, rak gruczołowy nisko dojrzały; klasyfikacja łączna pT2bN1???

pozdrawiam


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 06 Kwi 2009, 08:39 
Offline

Rejestracja: 07 Lut 2009, 17:01
Posty: 61
Miejscowość: UK
Mniej więcej 50% szansa na przeżycie 5 lat, (pięcioletnie przeżycie w przypadku raka żołądka oznacza przeważnie całkowite wyleczenie; późne wznowy w tym nowotworze są bardzo rzadkie).

W polskich realiach przeżywalność może być silnie zależna od ryzyka około-operacyjnego, bo z techniką chirurgiczną i powikłaniami infekcyjnymi po zabiegu bywa różnie. Za gastrektomię z rakiem może wziąć się chirurg pół-amator ze szpitala powiatowego, robiący takie dwa zabiegi na rok, jak i wysokiej klasy spec od chirurgiii onkologicznej, trzaskający jedną na tydzień.

Bardzo dobra brytyjska strona dla pacjentów jest tutaj:

http://www.cancerhelp.org.uk/help/default.asp?page=3910


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 06 Kwi 2009, 11:57 
Offline

Rejestracja: 23 Sie 2008, 16:49
Posty: 296
Miejscowość: Australia
turpin napisał(a):
W polskich realiach przeżywalność może być silnie zależna od ryzyka około-operacyjnego, bo z techniką chirurgiczną i powikłaniami infekcyjnymi po zabiegu bywa różnie. Za gastrektomię z rakiem może wziąć się chirurg pół-amator ze szpitala powiatowego, robiący takie dwa zabiegi na rok, jak i wysokiej klasy spec od chirurgiii onkologicznej, trzaskający jedną na tydzień. Bardzo dobra brytyjska strona dla pacjentów jest tutaj:
http://www.cancerhelp.org.uk/help/default.asp?page=3910



Hmmm.... Jedną operację tego typu tygodniowo ci wysokiej klasy polscy spece od chirurgiii onkologicznej trzaskają?
To w takim razie ile lat im zajmuje, zanim się mogą uważać za speców, i jak to w ogóle jest w polskiej medycynie z tym ryzykiem około-operacyjnym i doświadczeniem chirurgów?

Bo tutaj jest, nieco bardziej hardcorowa, ciekawa strona. Ta się akurat odnosi do konkretnej techniki chirurgicznej przy operacjach raka prostaty, ale taki sam problem problem będzie istniał przy leczeniu chirurgicznym każego innego raka.

Tutaj jest podsumowanie http://prostatecancerinfolink.net/2008/ ... education/
a tutaj abstrakt i odnośnik do pełnego tekstu doniesienia naukowego http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19021612

Brytyjski chirurg-urolog, C.G. Eden, wyjątkowo szczerze tam opisuje, jak uczył się radykalnej prostatektomii w technice laparoskopowej. Osiagnięcie pełnej kompetencji chirurgicznej w tej technice zajęło mu 1000 (słownie tysiąc) wykonanych radykalnych prostatektomii i siedem lat doskonalenia zawodowego.

Znaczy, już przedtem umiał robić prostatektomie otwarte (klasyczne), ale zanim zaczął sam uważać, że przyzwoicie opanował technikę laparoskopową, zoperował w tej technice 1000 przypadków raka prostaty w ciągu 7 lat (ponad 140 przypadków rocznie).

    Ocenia, że zanim osiągnąl standardowe wyniki w zakresie czasu operacji i minimalnej utraty krwi podczas operacji
    - musiał zoperować około 100-150 przypadków.

    Ocenia, że zanim osiągnął minimum komplikacji pooperacyjnych i maksimum pooperacyjnego panowania przez pacjenta nad pęcherzem
    - musiał zoperować 150-200 przypadków.

    Ocenia, że zanim się nauczył, jak wykonywać prostatektomię w sposób rokujący optymalne zachowanie potencji
    - musiał zoperować 700 przypadków.

W niektórych krajach zalecają, że jak ktoś sobie potrzebuje prostatę usunąć, to żeby nigdy, w ogóle i w żadnym razie nie tykał chirurga robiącego poniżej 200-250 klasycznych prostatektomii rocznie i mającego poniżej 4-5 lat praktyki operacyjnej na tym poziomie ilościowym, z powodu ryzyka sub-optymalnej jakości wyniku spowodowanej niedostatecznym doświadczeniem...

_________________
Image
KANGUR 2007 (Australia)
08/2007 PSA=6,0•biopsja•cT2aNxMx Gl.7(3+4)
RRP+PLND 1/11/2007•wiązki oszczędzone•hist.pat.pT2aN0Mx Gl.7(3+4)
PSA <0,04 od 6 tyg. po RRP


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 06 Kwi 2009, 12:37 
Offline

Rejestracja: 22 Lut 2008, 22:39
Posty: 7
Dziękuję.... za nadzieję....
50% .... to dużo !!!!

Operacja była przeprowadzana w CO w Warszawie.
Robimy badania co kwartał.... i mamy oboje carcinofobię.
Czy stopień złośliwości G3 ma tutaj jeszcze dodatkowe znaczenie?

Pozdrawiam


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 06 Kwi 2009, 14:52 
Offline
Moderator

Rejestracja: 10 Lip 2006, 19:46
Posty: 418
Im wyższy stopień (zwyrodnienia komórek), tym większe ryzyko, ale trudno je skwantyfikować.


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 06 Kwi 2009, 20:34 
Offline

Rejestracja: 07 Lut 2009, 17:01
Posty: 61
Miejscowość: UK
Operacyjnych raków żołądka jest dużo mniej, niż prostat nadających się do wycięcia. W Birminghamie, drugiej co do wielkości aglomeracji w UK, operuje się żołądki z rakiem w dwóch dużych centrach, mniej więcej 50%-50%. Pracuję w jednym z nich i gdy się jeszcze zajmowałem oceną tych materiałów, mieliśmy tak ze dwa zaraczone żołądki/tydzień, 'produkowane' przez dwóch wyspecjalizowanych chirurgów od górnego odcinka przewodu pokarmowego.

Rzeczywiście, tendencja do krańcowego zawężania specalizacji medycznych postępuje ostatnio chyba szybciej, niż gromadzenie wiarygodnych dowodów na sensowność tego procesu. Oczywiście nie jestem chirurgiem, ale gdybym był, to perspektywa ograniczenia mojego życia zawodowego do prostatektomii (250 to chyba więcej, niż jedna dziennie!), przy wszystkich niewątpliwie fascynujacych różnicach między prostatami tego świata, wpędziła by mnie pewnikiem w stan zbliżony do następstw lobotomii. Choć z drugiej strony, są ludzie którzy z przyjemnością pędzą swój zawodowy żywot dokręcając śruby przy taśmie...

Bardzo wąscy specjaliści są też przeważnie trudni do zastąpienia w wypadku nieuniknionych nieobecności w pracy, bo w sposób nieunikniony monopolizują 'swoją' dziedzinę (chirurdzy z jakichś względów często przypominają terytorializmem pterodaktyle z Parku Jurajskiego 3). Syndrom Boga to u nich nieomal norma i wpółpraca z nimi nie bywa łatwa. A jak rozwiązać paradoks między samym istnieniem takiego speca, co dajmy na to prostat potrzebuje, jak Baal niemowląt, a wykształceniem jego godnych nastepców, tego nie wiem. I chyba nikt nie wie.


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 06 Kwi 2009, 20:42 
Offline

Rejestracja: 22 Lut 2008, 22:39
Posty: 7
Dziękuję za informacje

pozdrawiam


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Zapomniałem o czymś
PostWysłany: 07 Kwi 2009, 09:06 
Offline

Rejestracja: 07 Lut 2009, 17:01
Posty: 61
Miejscowość: UK
...ważnym, dyskutując z Kangurem.

Wszak było pytanie o zależność rokowania raka żołądka od stopnia zaawansowania. Literatura na ten, wydawałoby się, ważki temat, jest zaskakująco skąpa. Genralnie w przewodzie pokarmowym stopień zróżnicowania raka (czy jak kto woli, histologiczny stopień złośliwości), zwykle wyrażany skalą od G1 (najmniej złośliwy) do G3, jest słabym czynnikiem prognostycznym.

Ciekawy artykuł jest tutaj:

http://www3.interscience.wiley.com/cgi- ... 4/PDFSTART

(warto zwłaszcza rzucić okiem na krzywe przeżycia -- wynika z nich, że wysoki stopień złosliwości praktycznie nie ma znaczenia dla mniej zaawansowanych raków)

Inni autorzy (Roy P, Piard F, Dusserre-Guion L, Martin L, Michiels-Marzais D, Faivre J., Histopathology. 1998 Oct;33(4):304-10.) wykazali znaczenie wyłącznie jednego z kilku systemów oceniania stopnia złosliwości pod mikroskopem. Z kolei Niemcy ostatnio nie potwierdzili, by ów system (klasyfikacja Minga) był niezależnym prognostykiem (World J Surg. 2005 Nov;29(11):1422-7), itd.

Podsumowując, G3 nie jest tym, czym należałoby się szczególnie przejmować, bo na prognozę rzutuje przede wszystkim zaawansowanie raka i doszczętność resekcji. W przeciwieństwie do tych ostatnich, ocena stopnia złosliwości obarczona jest też bardzo dużą dozą subiektywzimu.


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 11 posty(Ăłw) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Skocz do:  
POWERED_BY
Załóż własne, darmowe forum dyskusyjne dzięki phpBB3