Aha i jeszcze jedno... Kamil Durczok napisał bardzo fajną książkę "Wygrać życie" - jest ona podzielona na kilka części: jest część pisana przez żonę pana Kamila, przez niego samego oraz przez profesora prowadzącego. Profesor ten uprzedza przed cudownymi lekami i cudotworcami, którzy negują konwencjonalną medycynę... Często taki cudotwórca mówi nawet "proszę nie mówić lekarzowi, że pacjnet dostaje ten cudowny lek" lub namawia do zaprzestania leczenia by tylko ten cudowny lek przyjmować...
Czyż nie jest podejrzane samo to, że negują oni leczenie konwencjonalne, które w zdecydowanej większości przypadków jest skuteczne!?
Na początek warto spytać takiego szafarza cudownych leków jakie ma doświadczenie medyczne - znam przypadki, gdzie zrozpaczeni chorzy leczyli się u weterynarza, który odkrył w sobie smykałkę zielarską a przede wszystkim handlową
To idnywidualna decyzja kto i jak chce się leczyć... Zachęcam Was jednak do konsultowania takiego leczenia wspomagającego u lekarza prowadzącego... Świat jest jaki jest i ludzie po nim chodzący są różni - są wśród nich i tacy, którzy potrafiązarabiać na bólu i bezradności chorych i ich rodziny, którzy są gotowi spróbować WSZYSTKIEGO...
Pozdrawiam
anka