Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 7 posty(Ăłw) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: morfina
PostWysłany: 08 Wrz 2006, 13:41 
Offline

Rejestracja: 11 Mar 2006, 14:26
Posty: 34
Miejscowość: Lipno
Jak to jest z tą morfiną?Wszędzie słyszę,że teraz są takie sposoby podawania i dawkowania,że można wyeliminować ból.Mama brała najpierw Doltard,pózniej MST,teraz plastry-Durogesic i za każdym razem lekarz mówił jej że to wszystko to to samo.To po co te kombinacje???Poza tym lekarz zapisuje antydepresanty,zmienia dawki,na wieczór każe brać Relanium.Mama denerwuje się bardzo tym wszystkim bo chciałaby mieć nad tym jakąś kontrolę.Siadają jej nerwy ale jest osobą świadomą i dosyć rozsądną.Denerwuje ją to,że lekarz wciąż mówi o eliminacji bólu,a jak na razie stara się ją jedynie uśpić.Może ktoś ma na ten temat trochę informacji i rozjaśni mój umysł,będę wdzięczna.Pozdrawiam i dużo,dużo zdrówka dla wszystkich.
[/img]

_________________
wiara,nadzieja,miłość


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: morfina
PostWysłany: 11 Wrz 2006, 22:11 
Offline

Rejestracja: 11 Mar 2006, 01:28
Posty: 124
Miejscowość: Warszawa
Hej Sylwio,

No ja też się swego czasu uczyłam, że preparaty opoidowe (czyli takie, które dostaje Twoja Mama) w odpowiednich dawkach wykazują bardzo silne działanie analgetyczne i są w stanie znieść każdy, nawet najsilniejszy ból.
Z tego co piszesz Mama przyjmowała morfinę (w formie siarczanu) o przedłużonym uwalnianiu... Doltard i MST to rzeczywiście to samo, natomiast plastry Durogesic zawierają fenantyl, który jest syntetycznym lekiem działającym tak samo jak morfina.
Nie wiem po co te kombinacje - nie jestem lekarzem, ale nie przypominam sobie, żeby ci Pacjenci, których znam mieli takie roszady w swoich lekach przeciwbólowych - zwykle po prostu wpinali się po drabinie analgetycznej... Na 3-m stopniu zwykle wchodziła morfina lub meperydyna (Dolargan) w zwiększanych stopniowo dwakach.
Ta ostatnia zmiana (na plastry Durogesic) mogła być spowodowana koniecznością zmiany leku ze względu na możliwość przyzwyczajenia się organizmu Mamy na sole morfiny zawarte w poprzednich lekach.
Poza tym plastry mają tę zaletę, że mniej absorbują myśli chorego o tym, by o konkretnej porze wziąć leki - zwykle rzadziej się je zmienia niż łyka leki doustne, a wiadomo jak ważne w leczeniu bólu jest pilnowanie czasu brania leków...
Co do tego, że Mama się denerwuje... Hmmm... :( Niestety to bardzo częsty objaw, że chory po lekach czuje się zmęczony, zdezorientowany i zły, że nie panuje już nie tylko nad swoim organizmem, ale też stanem umysłu... Sytuacja jest trudna, bo zwykle jak się zgłasza lekarzowi, że pacjent jest zdenerwowany, ten przepisuje coś na uspokojenie lub antydepresyjnego... co często usypia jeszcze bardziej... :?
Kurcze, szlag mnie trafia, że nie mogę Ci pomóc poza tą pisaniną...
A ten Wasz lekarz jest specjalistą leczenia bólu? Jeśli nie, może skonsultować się z jeszcze kimś o specjalizacji leczenia bólu onkologicznego?

Mam nadzieję, że mimo tych trudności z doborem leków Mama nie będzie odczuwać bólu i że Jej organizm dobrze będzie znosił a przede wszsytkim reagował na leki...
Ogarniam Ciebie i Twoją Mamę ciepłem myśli...
Trzymaj się Sylwia... Jesteśmy (ja i wielu Forumowiczów) z Tobą - wirtualnie, bo tylko tak sie da... ale JESTEŚMY I BĘDZIEMY!

anka

_________________
ważne, żeby iść...


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 14 Wrz 2006, 08:51 
Offline

Rejestracja: 11 Mar 2006, 14:26
Posty: 34
Miejscowość: Lipno
Dziękuję za odpowiedz i słowa otuchy.Czułam,że tracę siły i poprostu wykrzyczałam się w komputer.Dokładnie zdaję sobie sprawę,że nikt już nie jest w stanie nam pomóc.Sytuacja mojej mamy jest bardzo ciężka.Umiera z pełną świadomością i logicznie myśląc,dlatego jest nam tak trudno.
Jakoś sobie poradziłyśmy z morfiną.Musiałyśmy poprostu wypróbować ile i co zadziała.Na razie jesteśmy na plasterkach 100 i dobieramy do tego sevredol.Mama stara się wydłużać czas brania sevredolu ale nie zawsze można.Co dalej...zobaczymy.
Jeszcze raz dzięki za wszystko.

_________________
wiara,nadzieja,miłość


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Witaj!
PostWysłany: 21 Wrz 2006, 21:09 
Offline

Rejestracja: 21 Lip 2006, 21:31
Posty: 74
Miejscowość: Katowice
Z twojego opisu wynika, że mama jest leczona prawidłowo. Przy leczeniu opioidami (morfina i fentanyl) ważne jest stopniowe dostosowanie dawki do bólu tak aby nie wywoływać objawów przedawkowania, a forma podawania : doustnie, podskórnie czy w plastrach zależy głównie od tego czy nie ma problemu z układem pokarmowym, połykaniem, nudnościami oraz od reakcji na zastosowane leki. Podstawowa sprawa: NIE BAĆ SIĘ MORFINY!!! Jeśli mamę boli ma brać Sevredol w takiej dawce żeby nie wywołując senności działał 4 godziny. Jeśli faktycznie w ciągu doby musi go dobierać codziennie więcej niż 2-3 razy to znaczy że dawka leku podstawowego (plastry) jest za niska, lub typ bólu wymaga leków wspomagających, żeby leczenie było skuteczne. Nie ma natomiast mowy o usypianiu! Nadmierna senność może się zdarzyć tylko na początku leczenia. Najwięcej doświadczenia pod tym względem mają lekarze z Opieki Paliatywnej. Wejdź na stronę www.hospicja.pl i sprawdź gdzie najbliżej działa hospicjum lub Poradnia Opieki Paliatywnej. Pozdrawiam BM


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 28 Wrz 2006, 08:15 
Offline

Rejestracja: 11 Mar 2006, 14:26
Posty: 34
Miejscowość: Lipno
Dziękuję za wszelkie informacje i za to że mogłam być tu z Wami.Mamę już nic nie boli.Koniec.The end.Fin...........Tak,naprawdę koniec.Muszę to powtórzyć kilkadziesiąt razy żeby w to uwierzyć.

_________________
wiara,nadzieja,miłość


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 28 Wrz 2006, 08:27 
Offline

Rejestracja: 05 Lip 2006, 12:32
Posty: 161
Sylwia, współczuję Ci bardzo, pozostaje nam wszystkim mieć nadzieję, że jest to koniec tylko małego epizodu, jakim jest nasze życie, a początek czegoś innego, lepszego... nie zrozum mnie źle, ja staram się w to wierzyć...

pozdrawiam Cię serdecznie

_________________
"...chciałbym być zawsze, pełen wiary i nadziei
..."


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 28 Wrz 2006, 20:46 
Offline

Rejestracja: 11 Mar 2006, 14:26
Posty: 34
Miejscowość: Lipno
To prawda,mama była leczona prawidłowo.Według Światowej Organizacji Zdrowia od bólu można uwolnić nawet 90% chorych.Niestety,mama znalazła się w tych 10 pozostałych procentach.Okropny ból potęgowany był jeszcze przez narastający obrzęk mózgu.Jak to jest kiedy rozsadza głowę...może kiedyś się dowiem.

_________________
wiara,nadzieja,miłość


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 7 posty(Ăłw) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Załóż własne, darmowe forum dyskusyjne dzięki phpBB3