Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 501 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 34  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Cze 2008, 18:31 
Offline

Dołączenie: 12 Cze 2008, 21:35
Posty: 5
Witam !
O kapsaicynie dowiedziałam się tu na forum wczoraj w nocy i zamierzam podać tacie ten naturalny "lek". Sądzę, że w przypadku choroby nowotworowej trzeba wykorzystać każdą, nawet najmniejszą szansę. Przecież nie ma niczego złego we wspomaganiu medycyny środkami natury. A niezdecydowanym polecam skonsultowanie kuracji z lekarzem. Na pewno nie zaszkodzi.
Pozdrawiam


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Cze 2008, 19:01 
Offline

Dołączenie: 20 Kwi 2008, 10:55
Posty: 76
Omyłkowo znak pytania postawiłam w ostatnim poście. Chodziło mi, że tacie papryka mogła pomóc przedłużyć życie.
Ika zgadzam się z Tobą, warto próbować, ryzyko żadne


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Cze 2008, 19:17 
Offline

Dołączenie: 26 Maj 2008, 17:26
Posty: 223
Miejscowość: Bochum
Witam

Prawda jest taka , że lekarz może to doradzić bo zawiera witaminy(tak naprawde to i tak strzal w ciemno, bo wszystkie warzywa sa zdrowe). Ale na obecnym poziomie diagnostyki jakim dysponuje medycyna mozna miec tylko nadzieje , ze kapsaicyna pomaga na wiele nowotworów. Nie ma niestety danych o wpływie na ekspresje białek w komórkach nowotworowych po podaniu naturalnych substancji. Mimo wszystko jest to obecnie jedna z najbardziej obiecujacych naturalnych substancji.Polecam ją.

Pozdrawiam clooney


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Cze 2008, 19:54 
Offline

Dołączenie: 07 Maj 2007, 11:30
Posty: 56
Dziękuję wszystkim za miłe słowa. To jeszcze nie zwycięstwo, ale mały sukces....

Czy to zasługa kapsaicyny? Na to pytanie chyba nikt nie odpowie. Wiem tylko jedno: poza kapsaicyną mama przez ten okres nie przyjmowala żadnych innych leków. Poza tym, podczas naszej walki wielokrotnie przekonywałam się że czasem naturalne metody są skuteczniejsze niż farmaceutyki (np. wywar z korzenia pietruszki zamiast furosemidu przy zatrzymaniu pracy nerek).

Oczywiście olej jedzie z nami nad morze. Wprawdzie mama była już zniechęcona ("skoro czuję się jak zdrowa to po co mam to pić?") to dobre słowa które usłyszała od lekarza spowodowały że nadal będzie piła olej (lekarz o tym nie wie ale klasyczna medycyna nie ma nam już nic do zaproponowania).

Dotąd wielokrotnie pisałam na tym forum: nie poddawajcie się, walczcie bo warto. Ale chyba dopiero teraz naprawdę w to uwierzyłam.... Byłyśmy na straconej pozycji: na zdjęciu rtg już przy diagnozie zamiast prawie całego jednego płuca była biała plama. A teraz znaczna część tego płuca jest widoczna.

Przy okazji - dziękuję wszystkim za wsparcie. Pozdrawiam serdecznie.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Cze 2008, 20:23 
Offline

Dołączenie: 26 Maj 2008, 17:26
Posty: 223
Miejscowość: Bochum
Witam

Szanowna pani Kingo , pani post bardziej mnie jeszcze przekonuje , że w ramach doktoratu badam naturalne substancje. Bardzo się cieszę państwa sukcesem. A jeżeli pani mama brała tylko kapsaicynę. Znaczy , że musiała pomóc. Podejrzewam , że będzie ją musiała brać do końca życia. W końcu pokonamy każdego raka!

Pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku clooney


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Geny aktywowane przez kapsaicynę!!!
PostWysłany: 13 Cze 2008, 20:54 
Offline

Dołączenie: 26 Maj 2008, 17:26
Posty: 223
Miejscowość: Bochum
Witam

Szanowni państwo a jednak się pomyliłem . Już wiemy jakie geny są indukowane przez kapsaicynę. Znaczne zwiększenie ekspresji zanotowano w aż 39 genach . Jednym z nich był gen syntazy L-myo-inosytol-fosfatazy .

http://www.jstage.jst.go.jp/article/bbb ... e/-char/en

Jeżeli ktoś jest zainteresowany pełnym artykułem prześle na maila. Proszę o informacje.

Pozdrawiam clooney


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Cze 2008, 21:17 
Offline

Dołączenie: 12 Lis 2007, 21:25
Posty: 353
Kinga, cieszę się, że Twoja mama czuje się dobrze. Trudno jednak oceniać, co jest tego przyczyną. Moja mama ostatnią chemię miała w lutym 2007, a do grudnia była stabilizacja. Później nie miała prześwietlenia płuc, więc nic nie wiemy na pewno, ale mama czuje się dobrze, chodzi na działkę. W tym czasie nie była już leczona przeciwnowotworowo. Przyjmuje właściwie tylko leki przeciwbólowe, przeciwlękowe i osłonowe.
Nie mówię, że u Was nie przyczyniła się do tego kapsaicyna. Sama mówiłam o tym mamie i chcemy spróbować. Mam tylko problemy z kupieniem papryki.
Życzę dużo zdrowia!


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Cze 2008, 14:11 
Offline

Dołączenie: 26 Maj 2008, 17:26
Posty: 223
Miejscowość: Bochum
Witam

Polecam papryke chilli.

Pozdrawiam clooney


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Cze 2008, 14:39 
Offline

Dołączenie: 15 Cze 2008, 14:28
Posty: 11
Witam. Niedawno zdiagnozowano u mojej mamy raka szyjki macicy, w poszukiwaniach w necie trafiłam na ten wątek i wypróbowałam przepis- od tygodnia papryczki zalane są olejem- włąściwie oliwą z oliwek- i tutaj moje pytanie? Czy może być oliwa? Dziś stwierdziłam że chyba nie bo zgęstniała zrobiła się z tego taka gęsta papka?? To chyba nie tak powinno wyglądać?a może w lodówce jest za zimno?? proszę o odpowiedź. pozdrawiam


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: kapsaicyna
PostWysłany: 15 Cze 2008, 19:41 
Offline

Dołączenie: 05 Paź 2007, 19:31
Posty: 43
Wszystko jest w porządku przelej całość do większego słoika żeby można było dobrze wstrząsać i mieszać. Papryka fermentując powoduje, że słoik z zewnątrz będzie tłusty i pokryty cienką warstwą oleju.
Przy RAKU złośliwym jajnika 3 stopnia przerwaliśmy leczenie chemią, zastosowaliśmy ANRY a po 3 miesiącach Kapsaicynę.
Przyznaję bez bicia, że zrobiłem z mojej żony królika doświadzczalnego i przetestowałem na niej kilka naturalnych preparatów jak na razie z powodzeniem. Moja żona przyjęła 12 chemii. Chemia oslabiła serce - groził jej zawał, uszkodziła nerki i inne organy. W lipcu minie rok jak przerwaliśmy na własną odpowiedzialność leczenie chemią, żona nadal żyje i dobrze się czuje. Nie bierze chemii a organizm nadal co 2 tygodnie reaguje tak jakby dostał wlew chemiczny[ wszystkie objawy]. Z moich doświadczeń wynika, że organizm sam potrafi bardzo skutecznie walczyć i usuwać przyczyny powstawania chorób jeżeli dostarczy się mu aminokwasów, witamin,minerałów, biopierwiastków i wszystkich niezbędnych składników, które uruchomią układ odpornościowy . Układ odpornościowy zacznie zwalczać wszystkie nieprawidlowości.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Cze 2008, 08:28 
Offline

Dołączenie: 26 Maj 2008, 17:26
Posty: 223
Miejscowość: Bochum
Witam

Przygotowujcie to najlepiej w oleju z pestek winogron. Wtedy łączycie efekt kapsaicyny z efektem resweratrolu. A czytając coraz to nowe artykuły widzę , że obie substancje ze sobą genetycznie świetnie współgrają. Radzę duże dawki .

Nie daje żadnej gwarancji.

Pozdrawiam clooney


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Cze 2008, 13:39 
Offline

Dołączenie: 18 Cze 2008, 12:50
Posty: 8
Miejscowość: Stockholm
Czy mozna uzyc jakiegos innego oleju niz z pestek winogron lub lniany ? W Szwecji nie moge znalesc takiego oleju :/ .. Pozdrawiam slawek


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 10:12 
Offline

Dołączenie: 26 Maj 2008, 17:26
Posty: 223
Miejscowość: Bochum
Witam

No najlepszy jest z winogron bo zawiera resweratrol. A ta substancja jest ważna dla wywołania apoptozy (no tak podejrzewam po analizie artykułów)

Pozdrawiam clooney


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 18:45 
Offline

Dołączenie: 09 Sty 2008, 19:30
Posty: 127
Miejscowość: Kraków
Witam!
mam kilka pytań:
1. Czy oleje z pestek winogron rzeczywiście zawieraja resweratrol ( czy wiemy z jakich winogron były pestki..powinny byc z czarnych- ale takiego info na oleju niema :( )
2.Czy maceracja ma sie odbywac w zakręconym słoiku???
Moje papryczki sie macerują, ale w garnku, odkryte.....mam pytanie do clooneya:
czy gdybym zmiksowała te papryki z olejem i potem przecedziła to chyba osiągnęłabym wieksze stężenie kapsaicyny...
jaki jest mechanizm wyizolowywania kapsaicyny z tych papryk...jak to działa...w jaki sposób dotaje sie ona do oleju????
Qrcze, te papryczki wyglądaja cały czas tak jak wyglądały...zero maceracji, uszkodzenia ...czemu nie ma sladu zachodzenia jakichś reakcji....żeby nie było tak, że zlewam spowrotem sam olej a kapsaicyna pozostaje w paprykach...stąd mój pomysł z miksowaniem.

A może żreć zmiksowana papkę....jesli to się da przełknąć.......idę spróbować....jesli nie wrócę to znaczy, że mi wypaliło przewód pokarmowy......

=============================================
przeżyłam!!!!
I wcale nie było czuć ostrości papryki..zjadłam pełną dużą łyżkę, popiłam mlekiem i zjadłam kromkę chleba z masłem...teraz czekam co będzie z moim żołądkiem i ....odbytem.....mam nadzieję, że moje wrzody to wytrzymają...poekspetymentuję z tydzień i zobaczymy...jesli nie będzie jakichś skutków ubocznych wydaje mi się, że warto spróbować jeść zmiksowaną paprykę z olejem...będzie więcej kapsaicyny.....i nie zaszkodzi teraz napychać się czrnymi porzeczkami, czarnymi winogronami, truskawkami - one zawieraja resweratrol...
ponieważ mąż ma trudności z gryzieniem i nie lubi skórek z winogron (a tam jest najwięcej resweratrolu) polecam dokładnie umyć winogrona (dokładnie wyszorować skórki z konserwantów) i zmiksować...robi się z tego świetny gęsty napój....
Odezwę się za tydzień...jeśli wcześniej nie wyląduję na stole operacyjnym z perforacją żołądka!!!!!

_________________
www.krzysztofmilek-promemoria.pl
Nowe forum (miało być moje - jest wspólne):
http://www.nadzieja-glejak.pun.pl/forums.php
[Straciliśmy przyjaciela [*]


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Cze 2008, 10:32 
Offline

Dołączenie: 07 Maj 2007, 11:30
Posty: 56
Witajcie

Z kupieniem papryki chilli rzeczywiście mogą być problemy. Najłatwiej ją dostać w supermarketach. Na priw mogę podać nazę sieci handlowej w której my się zaopatrujemy.

Nasza papryka w oleju tez nie zmienia swoich właściwości. Najwięcej kapsaicyny jest w pestkach więc my krojąć paprykę wyjmujemy pestki które pływają w oleju.

Ważne jest aby po 10-15 dniach przecedzić olej.Jeżeli tego nie zrobimy olej nabiera nieprzyjemnego smaku. Pestki zostawiamy w oleju a papryka może być dodatkiem do kanapek, sałatek itp. (po leżakowaniu w oleju traci swoją ostrość).

Od tygodnia mama przyjmuje resweratrol w tabletkach. Efekty niepożądane nie wystepują. Za 3 miesiące zrobimy TK płuc i sprawdzimy efekty.

Pozdrawiam


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 501 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 34  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group